Kalifornia to jeden stan i jeden dolar, ale w NHL te same banknoty potrafią znaczyć zupełnie coś innego w zależności od tego, do którego portfela trafiają. San Jose i Anaheim to zresztą rywale z tej samej dywizji Pacyfiku, więc porównanie samo się prosi. W San Jose 20-letni chłopak mówi do kamery, że gotów jest wziąć mniej, niż jest wart, żeby klub miał luz pod limitem płacowym. W Anaheim rówieśnik z tego samego rocznika podobno nie odpuści ani jednego dolara poniżej stawki kolegi. Ten sam stan, dwie zupełnie różne religie pieniądza, i jeśli ktoś liczył na laurkę dla tego skromnego chłopaka z Sharks, niech od razu odstawi kubek z kawą, bo się rozczaruje.

Zacznijmy od faktów, bo tydzień Macklina Celebriniego wyglądał jak festiwal jednego nazwiska. We wtorek EA Sports ogłosiło go twarzą okładki NHL 27, najmłodszym zawodnikiem w historii tej serii, co samo w sobie jest niezłym wyczynem dla dzieciaka, który dopiero w czerwcu skończył 20 lat. Przy okazji promocyjnej karuzeli udzielił kilku wywiadów naraz i w jednym z nich, pytany, czy przykład Sidneya Crosby’ego i Nathana MacKinnona może wpłynąć na jego przyszłą umowę z Sharks, odpowiedział bez wahania, że tak, 100 procent.

„To dlatego wszyscy gramy. Chcemy wygrywać. Jesteśmy konkurencyjni i chcemy wygrywać”, powiedział, po czym dodał, że oczywiście zawodnicy chcą zarabiać, bo z czegoś trzeba żyć, ale priorytetem jest dać klubowi możliwość ruchów kadrowych potrzebnych do zwycięstwa. Brzmi szlachetnie, prawda? Crosby podpisał trzy kolejne kontrakty z Pittsburghiem z roczną wartością 8,7 miliona dolarów, wyraźnie poniżej tego, co dostałby na wolnym rynku. MacKinnon w 2022 roku zgodził się na 12,6 miliona dolarów rocznie, choć mógł wtedy zresetować cały rynek kontraktów w lidze. Obaj zostali legendami swoich klubów, więc trudno się dziwić, że młody kapitan Kanady patrzy w ich stronę jak uczeń na najlepszego w klasie.

I tu wchodzę ja, zgorzkniały facet zza klawiatury, z jednym małym ale. Celebrini w tej

__________________________________
Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni
22 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni
60 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni
108 zł
Anuluj