Wszechstronność dnia: Hat trick i w końcu zmiana w obronie

Gdyby ktoś próbował udowodnić, że Aleks Owieczkin w wieku 40 lat potrafi jeszcze zaskoczyć, czwartkowa noc w Salt Lake City dostarczyła argumentów nie do podważenia. Rosyjski snajper nie tylko poprowadził Capitals do zwycięstwa 7:4 nad Mammoth, zrywając passę dwóch porażek z rzędu, ale uczynił to w stylu, który połączył spektakularność z… obroną. Tak, dobrze przeczytaliście Owi i obrona w jednym zdaniu to już nie oksymoron.

Zacznijmy jednak od tego, co kapitan Capitals potrafi najlepiej. Jego 34 w karierze hat trick to liczba, która plasuje go na czwartym miejscu w historii NHL pod tym względem. Ale prawdziwy rekord kryje się w szczególe: Utah stało się 21 zespołem, przeciwko któremu Ovechkin skompletował tę sztukę. Nikt w historii ligi nie rozłożył swoich hat tricków na tylu różnych rywali. To statystyka, która mówi nie tylko o długowieczności, ale przede wszystkim o konsekwencji niszczenia kolejnych drużyn przez dwie dekady.

Mecz w Salt Lake City to była również premiera dla Iwana Miroszniczenki, który wreszcie otworzył swoje ligowe konto, a do tego zrobił to podwójnie. Jego pierwszy gol w sezonie padł już w trzeciej minucie dalekim strzałem po podaniu Jakoba Chychruna. Młody Rosjanin nie poprzestał na debiutanckim trafieniu i później przypieczętował przewagę Capitals dziewiątym golem w meczu. Logan Thompson w bramce gości musiał bronić się 35 razy, by utrzymać Washington w grze, szczególnie po tym, jak Capitals przegrywali już 1:3. To właśnie seria czterech goli bez odpowiedzi odwróciła losy spotkania.

Owieczkin rozpoczął swój popis w drugiej tercji. Pierwszy gol w 26. minucie to klasyczne trafienie w tłoku przed bramką, gdzie Rosjanin wykorzystał swoje wyczucie pozycji. Drugi wyrównujący przyjął formę precyzyjnego uderzenia pod poprzeczkę w 31. min. Punktem kulminacyjnym był gol na pustą na 5,2 sekundy przed końcową syreną, który przypieczętował komplet i dał ostateczny wynik 7:4. Anthony Beauvillier i Rasmus Sandin dołożyli swoje trafienia w trzeciej tercji, choć MacKenzie Weegar próbował jeszcze przybliżyć Utah na 4:5, ale Miroszniczenko szybko przywrócił dwubramkową przewagę.

Po 72 spotkaniach bez ani jednego wznowienia w obronnej strefie przy równowagach liczebnych, Owieczkin wreszcie stanął do dwóch takich starć. Dla zawodnika, którego historycznie ustawiano wyłącznie w rolach ofensywnych, to zmiana filozofii trenera, która wywołała falę komentarzy. Oczywiście, ironiczne nawoływania do przyznania mu trofeum Selke’a nagrody dla najlepszego defensywnego napastnika – to żart, ale żart mówiący wiele o wieloletnim podejściu do wykorzystania rosyjskiej legendy.

Nie zabrakło także dramaturgii pozasportowej. Tom Wilson, który wziął w obronę Nicka Roya po brutalnym ataku Brandona Taneva, zamiast tradycyjnej bijatyki wybrał… słowną potyczkę. Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że Wilson nazwał Taneva „żółwiem”, co w hokejowej nomenklaturze oznacza kogoś, kto unika walki. To nawiązanie do pozycji obronnej i braku wyprowadzanych ciosów mimo zachęty.

Wyniki meczów NHL z czwartku i piątku:

Florida Panthers – Minnesota Wild 2:3
Montreal Canadiens – Columbus Blue Jackets 2:1
New York Islanders – Dallas Stars 2:1
Ottawa Senators – Pittsburgh Penguins 3:4pen
Philadelphia Flyers – Chicago Blackhawks 5:1
Tampa Bay Lightning – Seattle Kraken 3:4ot
Nashville Predators – New Jersey Devils 2:4
St. Louis Blues – San Jose Sharks 2:1ot
Winnipeg Jets – Colorado Avalanche 2:3
Calgary Flames – Anaheim Ducks 2:3ot
Utah Mammoth – Washington Capitals 4:7
Vegas Golden Knights – Edmonton Oilers 3:4ot
Vancouver Canucks – Los Angeles Kings 0:4
Buffalo Sabres – Detroit Red Wings 2:5
New York Rangers – Chicago Blackhawks 6:1

Dla Utah Mammoth to była szósta porażka w ostatnich siedmiu meczach u siebie. Dylan Guenther dwukrotnie pokonywał Thompsona raz w przewadze, raz przy równowagach oba razy asystował przy tym Clayton Keller. Logan Cooley dołożył trafienie tuż przed końcem pierwszej tercji, ale nic z tego nie wynikło. Vitek Vanecek w bramce gospodarzy był po prostu bezradny, broniąc zaledwie 17 strzałów. Washington udowodnił, że po dwóch porażkach potrafił się podnieść i rozbić rywala serią goli w odpowiednim momencie.

Chaos dnia: Nawet sędzia dostał kijem

__________________________________
Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni
22 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni
60 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni
108 zł
Anuluj

3 KOMENTARZE

  1. Ech Alex- obyś długo żył i długo grał. Bez Ciebie NHL nie będzie takie same

  2. Czy wśród tych 21 drużyn, którym Owieczkim zaaplikował hat-tricka są Arizona i Phoenix?

    • Pozwolę sobie.
      Nie, nie ma wspomnianych przez ciebie teamów na liście Owieczkina.
      Najbardziej doświadczoną przez Alexa organizacją są Canadiens, 4 razy Owca ładował im co najmniej 3 bramki.

Comments are closed.