Golden Knights przedłużyli kontrakt z Markiem Stone’em o dwa lata i kapitan zostaje w Las Vegas do sezonu 2028-29. Nazwisko zobowiązuje, bo Stone po polsku to po prostu kamień, a kamień najlepiej obrabia się nie młotem, tylko cierpliwością. Kelly McCrimmon trzymał tę cierpliwość w szufladzie od miesięcy i w końcu, bez zbędnego zamieszania, wyrzeźbił z niej dokładnie to, co chciał.

Umowa warta jest 18 milionów dolarów przy limicie płac na poziomie 9 milionów rocznie, czyli odrobinę mniej niż obecne 9,5 miliona, które Stone inkasuje w tym sezonie, ostatnim z jego ośmioletniego, 76-milionowego kontraktu z 2019 roku. Ciekawostka, którą mało kto zauważył, wyciągnięta przez PuckPedię, jest taka, że w pierwszym roku nowej umowy Stone dostanie zaledwie milion dolarów pensji plus osiem milionów bonusu podpisowego, a dopiero w drugim roku, w sezonie 2028-29, popłynie mu czysta, prosta wypłata rzędu 9 milionów. To nie przypadek. To księgowość skrojona pod cierpliwość, dokładnie jak u grzybiarzy, którzy we wrześniu nie wyrywają z ziemi wszystkiego na raz, tylko czekają, aż grzyb sam dojrzeje, bo wyrwany za wcześnie i tak nadaje się tylko do kosza.

I tu robi się ciekawie, bo rynek wcale nie stał w miejscu i czekał grzecznie na Stone’a. Limit płac w przyszłym sezonie skoczy do 113,5 miliona, czyli o 9,5 miliona więcej niż teraz, a gwiazdy korzystają z tego bez żenady. Cale Makar bierze 20,4 miliona rocznie, Macklin Celebrini 18,8 miliona, Leo Carlsson 18 milionów. Nawet 37-letni Patrick Kane załapał się na 8 milionów, a Trevor Zegras na ponad 9. Stone, mając w ręku dokładnie taką samą kartę przetargową, mógł zagrać twardo i wycisnąć więcej, gdyby tylko zaczekał do przyszłego lata jako wolny agent. Nie zaczekał. I szczerze, to jest jedna z niewielu historii w dzisiejszym NHL, gdzie ktoś nie próbuje wydoić klubu do ostatniej kropli, tylko podpisuje coś, co obie strony bez zażenowania mogą nazwać uczciwym.

McCrimmon w rozmowie telefonicznej z lokalnym dziennikarzem powiedział wprost, że

__________________________________
Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni
22 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni
60 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni
108 zł
Anuluj