Connor Hellebuyck odmówił przyjazdu na obóz treningowy Winnipeg Jets i został zawieszony w prawach zawodnika. Detroit Red Wings odebrali funkcję kapitana Dylanowi Larkinowi, a nieobecność na campie wytłumaczono kontuzją odniesioną podczas indywidualnych przygotowań kilka dni temu. W Anaheim menedżer Pat Verbeek w pocie czoła kolanem domknął słabszą niż przed rokiem kadrę na nowy sezon, a w Minnesocie coraz bardziej nerwowo robi się wokół przyszłości Quinna Hughesa. W porównaniu do wielu konkurentów w Montrealu doświadczają pięknej złotej polskiej jesieni lub jak kto woli – babiego lata. Canadiens kilka dni temu sprawnie wykorzystali okazję do przechwycenia Chrisa Kreidera, a niedługo później w ramach poprawin przedłużono kontrakty Arbera Xhekaja, Zacka Bolduca, Aleksa Newhooka a nawet trenera Martina St. Louisa.

To był wyjątkowo cichy i spokojny offseason w prowincji Quebec. Canadiens zrobili spory krok w rozwoju w sezonie 25/26 awansując aż do Finału Konferencji. Rozczarowanie po porażce z Caroliną było odczuwalne, ale nie było szczególnie wielkie, bo wszyscy zdają sobie sprawę, że okienko poważnego konkurowania tak naprawdę dopiero się otworzyło. Menedżerski duet Kent Hughes-Jeff Gorton latem nie miał szczególnie dużo pracy. Pożegnano się ze współczesną ikoną zespołu, lojalnym żołnierzem klubu Brandonem Gallagherem, dla którego powoli zaczynało brakować miejsca a w składzie. „Gally” w ramach symbolicznej wymiany powędrował w rodzinne strony do Vancouver, Habs odpuścili też m.in. Patrika Laine puszczając go na wolny rynek po wygaśnięciu kontraktu. Canadiens uznali, że wystarczy zająć się przede wszystkim swoimi ludźmi, z którymi chcą dalej współpracować i w ten sposób doszło do wieloletniego i potencjalnie bardzo korzystnego porozumienia z Iwanem Demidowem (8 lat x 9,15M), niedługo później nowej umowy doczekał Jakub Dobes (3 lata x 5,36M), a krótką umowę dostał wciąż szukający zdrowia i formy Kirby Dach (rok x 3,6M).

To nie był koniec posunięć Habs. Kolejny rzut przyszedł w połowie września, tuż przed obozem przygotowawczym do nowego sezonu. Krótko po sobie „spadły” aż trzy nowe umowy zawodnicze i każda z nich wygląda co najmniej przyzwoicie. Najpierw ogłoszono 4-letnie porozumienie z Zackiem Bolducem, który przez wakacje miał status niepodpisanego zastrzeżonego wolnego zawodnika. Skrzydłowy pochodzący z Quebecu trafił do Canadiens przed rokiem w wymianie za kontrowersyjnego obrońcę Logana Mailloux. Bolduc co prawda nie poprawił się względem wcześniejszego sezonu – miał bardzo udaną kampanię 24/25, w której zapisał 19G i 17A, ale w Montrealu czekała na niego mniejsza rola oraz mniejsze minuty, zatem bilans 12G + 18A należy potraktować jako porządną produkcję napastnika top-9. 23-latek to wciąż młody, rozwojowy gracz, zatem 4-letni kontrakt wart 4,2 mln za sezon w obecnych realiach wygląda świetnie. Tydzień wcześniej Vegas Golden Knights dali rok młodszemu Breadenowi Bowmanowi 6-letni kontrakt wart 3,4 mln rocznie, a to skrzydłowy z łącznym dorobkiem 54 spotkań i 8G w NHL. Zasługi i statystyczna linikja Bolduca są daleko bardziej imponujące.

Przedłużenie umowy z Arberem Xhekajem traktować należy bardziej w kwestiach hmmm,

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni
22 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni
60 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni
108 zł
Anuluj