Duet dnia: Grają ze sobą na pamięć

Są pary hokejowe, które potrzebują miesięcy, by wykształcić chemię na lodzie. Są takie, które trenują dziesiątki godzin, by nauczyć się nawzajem czytać ruchy. A potem są Leo Carlsson i Cutter Gauthier Szwed i Amerykanin, którzy grają tak, jakby dzielili jeden mózg na dwóch. W środowym starciu z Islanders ta para udowodniła, że ich współpraca przekroczyła już granicę zwykłej koordynacji i weszła w sferę niemal telepatycznego porozumienia. Gauthier skończył wieczór z dwoma trafieniami, Carlsson z dwiema asystami, a efekt ich działania przypominał precyzyjnie wyreżyserowany balet, w którym każdy ruch jest z góry zaplanowany, choć wykonywany w pełnej improwizacji.

Liczby same mówią za siebie: Gauthier w ciągu ostatnich siedmiu spotkań wstrzelił do siatki osiem krążków, stając się prawdziwą maszyną do produkcji bramek. W tym meczu jego drugi gol był dziełem sztuki taktycznej – Carlsson dostał podanie od Chrisa Kreidera, który wykonał przepustkę między nogami, i momentalnie znalazł się w sytuacji dwa na jeden przeciwko obrońcy Matthew’owi Schaeferowi. Młody Szwed nie spieszył się. Czekał. Patrzył. I w ostatniej możliwej sekundzie, gdy Schaefer już był pewien, że musi zdecydować się na jednego z napastników, Carlsson oddał krążek prosto na kij Gauthiera. Ten przyjął podanie jak stare małżeństwo przyjmuje codzienną poranną kawę – bez wahania, bez zaskoczenia, jakby wiedział dokładnie, gdzie piłka się pojawi. Strzał huknął z jednego dotknięcia, bramkarz David Rittich nie miał nawet czasu zamrugać. Gauthier stał się pierwszym graczem w historii Anaheim Ducks, który strzelił pięć kolejnych bramek dla zespołu w trzech meczach z rzędu. Nie osiąga się takich rzeczy w pojedynkę – to zawsze efekt zrozumienia, zaufania i bezgranicznej wiary w to, że partner będzie dokładnie tam, gdzie powinien być.

Co ciekawe, w tym samym meczu po drugiej stronie lodowiska obserwowaliśmy inny, równie intrygujący duet – debiutanta Matthew Schaefera i doświadczonego Mathew Barzala. Grają na różnych pozycjach ale to co ich łączy to przepiękne łyżwiarstwo i kontrola krążka na kiju. Gdy są razem na lodzie prezentują zmiany pełne dominacji, kręcą kółeczka i szukają się w takich kombinacjach, co zwiastuje wiele dobrego dla nowojorczyków… ale nie w tym spotkaniu. Islanders postawili na swoją dwójkę, by zdominować spotkanie, a Schaefer miał najwięcej czasu na lodzie i najwięcej strzałów spośród wszystkich graczy. Jednak to nie wystarczyło.

Wyniki meczów NHL z środy:

Detroit Red Wings – Vegas Golden Knights 3:4ot
New Jersey Devils – Toronto Maple Leafs 4:3pen
Anaheim Ducks – New York Islanders 5:1
Seattle Kraken – St. Louis Blues 2:3
Vancouver Canucks – Carolina Hurricanes 4:6

Dywizja dnia: Najsłabsza w lidze. Zaniża poziom!

__________________________________
Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni
22 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni
60 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni
108 zł
Anuluj

8 KOMENTARZE

  1. Slavo77 smiał się ze mną nie zgodzić co do wyboru bramkarza do gry w reprezentacji Kanady na olimpiadzie. I po chwili zastanowienia muszę przyznać, że dobrze zrobił. W tym sezonie rzeczywiście Binnington jest drugim najlepszym bramkarzem. Ale nie w całej Kanadzie, a w drużynie z St. Louis. A Kuemper wygląda na to, że trzyma LA w tabeli. Ale że ich nie oglądam, to napiszę jeszcze, że to może być zasługa obrony, nie bramkarza – Cooper nie może być debilem zostawiając dużo lepszego na ławie. A obok niego jest jeszcze paru typów, którzy wygrywali Stasie albo przynajmniej grali w finałach.

  2. Panie redaktorze, faktycznie Pacyfik Dywizja jest słabiutka w tym roku, moje Vegas również nie porywa. A wręcz odwrotnie, doprowadza do szału. Ale z tym bilansem bramkowym to lekka jednak przesada. Vegas na chwilę obecną ma zawrotne +8, a Edmonton nawet +10 🙂

    • Faktycznie wertowałem ustawienie tabel do tyłu pisząc o kilku innych rzeczach 🙂 stąd błąd – już poprawiony – za co serdecznie dziękuje i za przeczytanie tekstu!

  3. Niestety wprowadzenie od sezonu 2013/14 „dzikiej karty” tylko dla 2 teamów spowodowało że cała reszta wyżej wchodzi do PO przez „zasiedzenie” w swojej dywizji.
    System przed w/w sezonem był sprawiedliwszy: awans z urzędu tylko dla zwycięzców dywizji oraz pozostali według punktów.
    Chcieli „uatrakcyjnić”, ale stworzyli potworka …

  4. Paradoksalnie z Dywizji Pacyfik do Play-off może wejść 5 drużyn, gdyż w Central poza pierwszą trójką Colorado, Dallas i Minnesota, reszta jest na tym samym poziomie. W walce o dzikie karty raczej tylko Utah z Central. Nashville i Winnipeg chyba już ciężko.

    • To nawet jest logiczne. Czołowa trójka w Central zasysa tyle punktów na reszcie w meczach wewnątrz dywizji, że mało im zostawia. Za to w Pacific dzielą się po równo i dzięki temu jej czwarty oraz piąty jest ogólnie wyżej.

Comments are closed.