Choć pierwsze negocjacje rozpoczęły się w już w czerwcu, dopiero w połowie września Ottawa Senators byli gotowi ogłosić przedłużenie kontraktu ze swoim czołowym skrzydłowym Drake’em Bathersonem. Kanadyjski napastnik urodzony w Stanach Zjednoczonych w czerwcu 2027 mógł stać się wolnym zawodnikiem, a trend opuszczania kanadyjskich klubów ostatnio bardzo się nasilił. Wokół Bathersona na moment też zrobiło się gorąco, ostatecznie jednak 28-latek podpisał najwyższy kontrakt w historii Ottawa Senators – zostanie w klubie na kolejne 8 lat i zarobi w tym okresie 86 mln dolarów (10,75M/sezon).

Zatrzymanie Bathersona to ważna sprawa dla Senators nie tylko w wymiarze sportowym. Jak z pewnością doskonale pamiętacie na początku lata klub opuścił kapitan Brady Tkachuk, który koniecznie chciał grać ze swoim bratem i wyraźnie sygnalizował kierownictwu Ottawy, że nie zamierza przedłużyć wygasającego latem 2027 kontraktu. Perspektywa utraty Bathersona, czyli kolejnego członka kręgosłupa zespołu, który wykrystalizował się przez ostatnie 3-5 lat, byłoby poważnym ciosem dla bazy kibiców. Senators po końcu ery Erika Karlssona długo się przebudowywali. Dorobili się duetu Chabot-Sanderson, Tkachuka, Stutzle, Bathersona i Pinto, po siedmiu latach wrócili do play-off i właściwie jak tylko stali się w miarę konkurencyjni mieliby utracić dwa tak ważne ogniwa? Samo odejście Tkachuka być może jeszcze uda się zasypać bez natychmiastowej utraty jakości – na jego miejsce szybko sprowadzono z San Jose Wiliama Eklunda, który choć jest graczem o innej charakterystyce niż Brady, punktowo na pewno może uzupełnić lukę po eks-kapitanie. Gdyby w ciągu następnych 6-8 miesięcy z klubu zawinąłby się i Batherson… to już wyraźnie zmieniłoby kurs obrany przez klub w ostatnim pięcioleciu.

Pożegnanie Tkachuka i Bathersona mogłoby za sobą pociągnąć kolejne ruchy. Kto wie, jak na utratę dwóch wartościowych elementów zareagowałby np. Tim Stutzle? Może też uznałby, że skoro wchodzący w swój najlepszy wiek koledzy wybierają inne kierunki on poszedłby w ich ślady, bo w Ottawie poważne konkurowanie jest niemożliwe. Cała przebudowa mogłaby wziąć w łeb. Nie mam pojęcia, jak nowy właściciel Mike Andlauer i menedżer Steve Staios sprzedaliby kibicom konieczność kolejnego nurkowania po wysokie wybory w drafcie… Jest jeszcze jeden ważny aspekt: na przestrzeni ostatnich lat zarysował się wyraźny, niepokojący trend dla klubów z Kanady. Przy pierwszej możliwej okazji z Calgary zawinęli się Matthew Tkachuk i Johnny Gaudreau. Tonący okręt w Vancouver szybko opuścił Quinn Hughes. Mitch Marner wykorzystał możliwości Free Agency i przeniósł się z Toronto do Las Vegas. Ottawę na rzecz Florydy porzucił Brady Tkachuk, wreszcie wciąż czekamy na finał zwarcia na linii Connor Hellebuyck-Winnipeg Jets. Zasadnicza różnica: Batherson (i Marner) to Kanadyjczycy, cała reszta „dezerterów” to Amerykanie. To ważne rozgraniczenie, choćby z tytułu narodowości zatrzymanie Drake’a w Ottawie mogło być łatwiejsze, niemniej problem ewidentnie istnieje. Co do zasady hokeiści uznali ostatnio, że fajniej żyć w jakimś ciepłym amerykańskich stanie typu Floryda, Nevada albo Teksas, gdzie jest super pogoda, brak podatku dochodowego i relatywnie niewielka presja. Pomijam, że aktualnie przykładowi Panthers albo Golden Knights są bardzo konkurencyjni, bo nawet jeśli nadejdą gorsze czasy to presja będzie głównie wewnątrz klubu: od właściciela, managementu itd. a nie od kibiców. Tymczasem w każdym kanadyjskim rynku każdy twój ruch analizują trzy telewizje, pięć gazet, dwadzieścia portali, stacje radiowe, sto pięćdziesiąt podcastów lub kanałów na Youtube a social media nie dają ci spokojnie żyć. A aktualnie sytuacja wygląda tak, że za wyjątkiem Edmonton Oilers i Montreal Canadiens wszystkie kluby są albo na dnie albo maksymalnie w okolicach środka stawki.

Zatrzymanie jakiegokolwiek wyróżniającego się zawodnika w kanadyjskim klubie w

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni
27 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni
75 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni
135 zł
Anuluj