Zacznijmy od liczb: 75,04 miliona dolarów na osiem lat dla 20-latka z 76 meczami w lidze na koncie. Zeev Buium, obrońca ściągnięty od Minnesoty w grudniowej wymianie za Quinna Hughesa, podpisał w piątek z Vancouver Canucks przedłużenie warte 9,38 miliona dolarów rocznie. Jeśli ktoś liczy, że za chwilę napiszę „to szaleństwo”, niech się rozczaruje. To nie jest szaleństwo. To po prostu nowa NHL, w której trzeba poruszać się z otwartymi oczami, a nie z sentymentem za czasami, gdy 20-latek najpierw musiał coś udowodnić, zanim ktokolwiek zapłacił mu jak gwieździe.

Zacznę od kalendarza, bo on tłumaczy tempo tej sprawy lepiej niż jakiekolwiek statystyki. 15 września wchodzą w życie nowe zasady układu zbiorowego i maksymalny czas trwania kontraktu spada z ośmiu do siedmiu lat. Ryan Johnson, świeżo upieczony menedżer Canucks, działał więc z zegarem tykającym nad głową, trochę jak zawodnik grający na Arthur Ashe Stadium w Nowym Jorku, gdzie właśnie dobiega końca tegoroczny US Open i każdy punkt liczy się podwójnie. Johnson zdążył 11 dni przed terminem i sam przyznał, że byłoby czystą głupotą nie skorzystać z reguły, dopóki jeszcze obowiązuje. Trudno się z nim nie zgodzić. Kiedy prawo pozwala ci przywiązać do siebie gracza na osiem lat zamiast siedmiu, a ty tego nie robisz, to nie jest ostrożność. To zaniedbanie.

Warto też docenić ironię sytuacji, bo Buium trafił do Vancouver jako centralny element pakietu za Hughesa, razem z Marco Rossim, Liamem Öhgrenem i pierwszorundowym wyborem draftu 2026. Canucks zdążyli przedłużyć umowę ze swoim nabytkiem, zanim Wild w ogóle usiedli do rozmów o przedłużeniu z człowiekiem, którego oddali. Ktoś w Minnesocie musi dziś patrzeć na to zestawienie i czuć lekki dyskomfort w żołądku, taki jak wtedy, gdy sprzedajesz mieszkanie, a nowy właściciel od razu robi remont, który podwaja jego wartość. Na marginesie, w przeciwieństwie do Hughesa, który latami zabiegał o grę w jednej drużynie z bratem, Buium nie musi się tym martwić. Jego brat Shai gra w farmie organizacji Detroit Red Wings i na razie nikt nie planuje żadnego rodzinnego zjednoczenia na lodzie NHL.

Teraz przejdźmy do tego, co naprawdę usprawiedliwia tę kwotę, czyli do rynku, który latem

__________________________________
Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni
22 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni
60 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni
108 zł
Anuluj