Ocena dnia:
Ten weekend to był ofensywny maraton! W 18 spotkaniach padło 126 bramek, czyli średnio dokładnie siedem na mecz. Mieliśmy wielkie powroty, hat-tricki, serie zwycięstw i kilka naprawdę niepokojących kryzysów. Szczególnie imponuje mi Florida, która zaczęła wyciągać z dołka kolejnych zawodników, a przy okazji zafundowała Winnipeg ósmą porażkę z rzędu. Warto też obserwować St. Louis Blues, którzy potrafili odwrócić losy spotkania z Detroit trzema golami w trzeciej tercji. Colorado wygląda coraz solidniej, a Buffalo zaczyna łapać regularność. Z drugiej strony Winnipeg i Vancouver mają coraz więcej powodów do nerwowości. Dla kibica neutralnego – bardzo dobre trzy dni – tym bardziej że było dużo spotkań o dobrych dla nas godzinach.
Anton Lundell odpalił po długim oczekiwaniu. Fin zdobył pierwszego hat-tricka w NHL dopiero w 372. występie. Przed meczem z Winnipeg miał zaledwie jednego gola w 13 spotkaniach sezonu.
Matt Coronato urządził sobie wieczór kariery. Przy zwycięstwie Calgary 6:2 nad Seattle zdobył gola i zaliczył trzy asysty. Był to jego pierwszy czteropunktowy występ w NHL.
Hellebuyck szybko zadomowił się w New Jersey. W wygranym 5:2 spotkaniu z Vegas obronił 19 strzałów i zanotował drugie zwycięstwo w dwóch pierwszych występach dla Devils. Jack Hughes i Arsenij Gritsiuk zdobyli po dwa gole.
St. Louis odwróciło mecz z Detroit w 18 sekund. Justin Barron i Aleksanteri Kaskimäki trafili do siatki w odstępie zaledwie 18 sekund, a Blues zdobyli w trzeciej tercji trzy bramki i wygrali 5:4.
Cale Makar znowu robi swoje. W wygranym 5:2 meczu z Calgary zaliczył aż cztery asysty. Artturi Lehkonen zdobywał punkty już w dziewiątym spotkaniu z rzędu.
Auston Matthews nie zna pojęcia cichego wyjazdu. W Vancouver zdobył gola i przedłużył serię spotkań wyjazdowych z punktem do ośmiu. Ma w nich 15 punktów: 7 goli i 8 asyst.
32. 33. 34. dni sezonu NHL – ocena – 4
Ocena: ![]()
Wyniki – 30 października:
Kraken – Flames 2:6
Jets – Panthers 2:5
Devils – Golden Knights 5:2
Wyniki – 31 października:
Blackhawks – Bruins 4:5 ot
Blues – Red Wings 5:4
Lightning – Predators 4:5 so
Oilers – Islanders 4:0
Sabres – Kings 3:2
Senators – Sharks 5:1
Penguins – Canadiens 4:5
Maple Leafs – Canucks 4:2
Blue Jackets – Stars 1:3
Flames – Avalanche 2:5
Wyniki – 1 listopada:
Jets – Hurricanes 0:7
Wild – Capitals 5:1
Mammoth – Flyers 3:6
Oilers – Rangers 4:1
Senators – Ducks 3:6
Co dalej – noc z poniedziałku na wtorek (3 listopada):
01:00 – Golden Knights – Bruins
01:00 – Red Wings – Panthers
02:00 – Avalanche – Blackhawks
03:00 – Flames – Sharks
Rosjanie weekendu: Miczkow i Kaprizow
Ośmiu goli w ośmiu ostatnich meczach nie robi się przez przypadek, pisze tu o aktualnej formie Matwieja Miczkowa. A już na pewno nie wtedy, gdy cały zespół zdobył dotąd 30 bramek, a sam Rosjanin ma ich 10. Jedna trzecia całej produkcji Flyers. Najwyższy taki udział w NHL. To już nie jest „gorąca seria”, tylko sytuacja, w której rywale powinni zacząć się zastanawiać, jak wreszcie odciąć numer 39.
Matvei Michkov stays hot! 🔥
That's his eighth goal in his last eight games! pic.twitter.com/fjqLuJwk7L
— NHL (@NHL) November 1, 2026
Zwycięstwo 6:3 nad Utah przerwało trzymeczową serię Flyers bez wygranej, ale nie zamierzam przypisywać wszystkiego Miczkowowi. Wrócili Travis Konecny i Owen Tippett, a wraz z nimi wróciła drużynie odrobina charakteru. Konecny po 10 opuszczonych spotkaniach zaliczył gola i asystę, wchodził w przepychanki, prowokował, podkręcał temperaturę. Właśnie takiego gościa brakowało. W Filadelfii wcześniej padły mocne słowa o miękkiej grze i egoizmie.
Można się spierać, czy to początek odbicia, ale wreszcie zobaczyłem drużynę, a nie zbiór nazwisk. Jak w Meksyku, gdzie czerwona flaga po kraksie Valtteriego Bottasa przerwała Grand Prix, a Kimi Antonelli po restarcie dowiózł podium i historyczny tytuł najmłodszego mistrza F1 – Flyers też potrzebowali przerwania złej passy, żeby złapać drugi oddech.
Kaprizov into the empty net. Career point 500. 4-1 #mnwild pic.twitter.com/0aP50zaHeG
— Spoked Z (@SpokedZ) November 1, 2026
Kaprizow z kolei nie potrzebuje żadnego restartu. On po prostu robi swoje. W Waszyngtonie dołożył gola numer 15 w sezonie, a przy okazji 500. punkt w NHL: 245 bramek i 255 asyst w 413 meczach. Mikko Koivu potrzebował na osiągnięcie granicy 500 punktów 681 spotkań; Kaprizow zrobił to w 413. W historii Wild nikt nie był szybszy, a wśród aktywnych graczy w całej lidze lepsi są tylko Connor McDavid, Sidney Crosby i Aleks Owieczkin. Jewgienij Malkin potrzebował dokładnie tyle samo meczów. Kaprizow jest też drugim graczem w historii klubu z 500 punktami, a jego 15 goli to obecnie najlepszy wynik NHL. Minnesota wygrała czwarte wyjazdowe spotkanie z rzędu (5:1), ale nie zapominajmy o Jesperze Wallstedcie: 26 obron, w tym ważne interwencje przy próbach Owieczkina i Alexa Tucha.
Liczba weekendu: 30
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
Abonament miesięczny | 27 zł |

