Liczba dnia: Było 100 jest 40

Kiedy nastoletni Macklin Celebrini przyjmował podanie od Dmitrija Orłowa i pokonywał Lukasa Dostala w 59. minucie starcia z Ducks, na trybunach rozległo się klaskanie, które mogło obudzić całą Dolinę Krzemową. To był bowiem nie tylko gol wyrównujący na 3:3 w dramatycznym meczu, to była 40 bramka sezonu dla najjaśniejszej młodej gwiazdy ligi, którą ledwie kilka dni temu świętowała setny punkt w kampanii. Celebrini potrzebował zaledwie 73 spotkań, by osiągnąć magiczną granicę 105 punktów, zbierając po drodze statystyki, które przyprawiają o dreszcze nawet najbardziej wymagających znawców hokeja. 40 trafienie przyszło z asystą Alexa Wennberga, który zastawił idealny mur przed bramkarzem gości, a zaledwie pół minuty później szwedzki środkowy sam zamknął mecz zwycięskim golem oczywiście po podaniu tego samego Celebriniego. Czteropunktowy wieczór (dwa gole, dwie asysty) był już czwartym takim występem w młodziutkiej karierze nastolatka, ale to co naprawdę zapiera dech w piersiach, kryje się w liczbach głębszych.

Wyniki meczów NHL z środy:

Colorado Avalanche – Vancouver Canucks 6:8
Los Angeles Kings – St. Louis Blues 2:1 ot
San Jose Sharks – Anaheim Ducks 4:3

Celebrini uczestniczył bezpośrednio w 46,9 procent wszystkich 224 bramek, które Rekiny zdobyły w tym sezonie to najwyższy udział w dorobku drużyny w historii ligi dla zawodnika, który nie skończył jeszcze dwudziestki. Dla porównania: nawet legendarny Wayne Gretzky w swoim pierwszym wielkim sezonie 1979-80 „tylko” asystował lub strzelał przy 45,5 procent trafień Edmonton Oilers. Ta statystyka nie jest tylko ciekawostką, to dowód na to, że San Jose żyje i umiera z ruchami swojego gwiazdora. Gdy Celebrini spędził na lodzie aż 24 minuty i trzy sekundy (najwięcej w zespole tego wieczoru), Rekiny rozegrały swój najlepszy hokej w sezonie, wygrywając trzeci mecz z rzędu golem zdobytym w ostatnich 90 sekundach czasu podstawowego – jako pierwsza drużyna w historii NHL, która dokonała takiego wyczynu trzykrotnie pod rząd.

Do rekordu wszech czasów San Jose, ustanowionego przez Joe Thorntona w sezonie 2006-07 (114 punktów), Celebriniemu brakuje już tylko dziewięciu „oczek”. Przy obecnym tempie – a środowy występ pokazał, że nastolatek wchodzi na najwyższe obroty właśnie wtedy, gdy stawka rośnie do nieba – ten cel wydaje się być w zasięgu ręki. Rekiny z 77 punktami w tabeli goniąc ósmą lokatę w Konferencji Zachodniej (dzieli ich od playoff zaledwie jeden punkt), mają przed sobą jeszcze dziewięć spotkań, w tym kluczowy sobotni pojedynek z Predators – bezpośrednim rywalem w walce o dziką kartę.

Żart dnia: Prima Aprilis po NHL-owemu

__________________________________
Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni
22 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni
60 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni
108 zł
Anuluj

2 KOMENTARZE

    • Wybacz Tomku, jestem tylko człowiekiem, wybieram to co widziałem to co najciekawsze, tam gdzie mam jakieś przemyślenia od siebie do napisania. Nie da rady wszystkiego, życia by nie starczyło 🙂

Comments are closed.