Teoria spiskowa, która jeszcze niedawno wydawała się absurdalna, zaczyna nabierać coraz bardziej realnych kształtów. New Jersey Devils mają już na koncie jeden spektakularny ruch w tym sezonie, pozyskując z Winnipeg Jets zdobywcę Vezina Trophy, Connora Hellebuycka. Wszystko wskazuje jednak na to, że ich ambicje sięgają znacznie dalej.
Według najnowszych doniesień były kapitan Detroit Red Wings, Dylan Larkin, rozszerzył listę zespołów, do których mógłby trafić w ramach wymiany. Wśród nich znalazło się New Jersey. Trudno zignorować moment, w którym pojawiły się te informacje – Larkin i Hellebuyck niedawno występowali razem w reprezentacji USA podczas igrzysk olimpijskich. Larkin został już zawieszony przez Red Wings po tym, jak ogłosił, że nie będzie występował w barwach zespołu, dopóki nie dojdzie do jego transferu.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że Montreal Canadiens podobno bardzo chcieliby pozyskać Larkina, jednak zawodnik jak dotąd niechętnie podchodzi do możliwości zrzeczenia się klauzuli zakazu transferu na rzecz Canadiens. Wyraźne zainteresowanie New Jersey tylko podsyciło spekulacje o skoordynowanym planie amerykańskich zawodników.
Transfer Hellebuycka, o którym jako pierwszy poinformował Elliotte Friedman, wywołał prawdziwe trzęsienie ziemi w NHL. Sam w sobie był niezwykle istotnym ruchem, ale wielu obserwatorów uważa, że mógł stanowić jedynie pierwszy krok znacznie większego planu.
Kolejnym elementem układanki jest sytuacja Quinna Hughesa. Obrońca reprezentacji USA podobno wstrzymuje się z podpisaniem nowego kontraktu w Minnesocie, a uporczywie powracające spekulacje sugerują, że chciałby ponownie połączyć siły ze swoimi braćmi, Jackiem i Lukiem, w New Jersey. Gdyby do tego doszło, Devils dysponowaliby niezwykłą koncentracją amerykańskich gwiazd najwyższej klasy.
W swoim podcaście „32 Thoughts” Friedman odniósł się do narastających spekulacji. Choć nie potwierdził żadnego konkretnego scenariusza, przyznał, że transfer Hellebuycka rzeczywiście wygląda na pierwszy etap wieloetapowej strategii.
Zrealizowanie takiego planu wymagałoby jednak kreatywnego podejścia do kwestii finansowych. Kontrakt Hellebuycka, opiewający na 8,5 miliona dolarów rocznie, można zmieścić w strukturze płacowej Devils bez większych problemów. Pozyskanie Larkina wymagałoby jednak prawdopodobnie pozbycia się kontraktu Dougiego Hamiltona, który zarabia 9 milionów dolarów rocznie.
Hamilton posiada pełną klauzulę zakazu transferu, choć w odpowiednich okolicznościach można byłoby go podobno przekonać do jej uchylenia. Quinn Hughes, jako zawodnik zmierzający ku statusowi niezastrzeżonego wolnego agenta, nie wymagałby transferu, ale jego nowy kontrakt wiązałby się z ogromnym wydatkiem — potencjalnie nawet około 20 milionów dolarów rocznie.
Część kibiców pozostaje sceptyczna, wskazując na ograniczenia wynikające z limitu wynagrodzeń jako największą przeszkodę w realizacji takiego scenariusza. Inni uważają jednak, że Devils budują drużynę, która może rzucić wyzwanie formule sukcesu, jaką w ostatnich latach wypracowali Florida Panthers.
