Pamiętam ten dzień, jakby to było zaledwie wczoraj, chociaż w NHL minęło już trochę czasu. Hala pełna ludzi, błyski aparatów, dziesiątki kamer wycelowanych w jednego chłopaka, który swoim talentem miał rzucić cały świat na kolana. Shane Wright. Cudowne dziecko kanadyjskiego hokeja. Facet, który jako jeden z zaledwie pięciu graczy w historii otrzymał wyjątkowy status pozwalający na grę ze starszymi w lidze juniorskiej, gdy miał zaledwie 15 lat. Wszyscy eksperci, skauci i analitycy powtarzali to samo: to jest nowy dominator. Miał być murowanym, bezdyskusyjnym numerem jeden w naborze do ligi. Miał być zbawcą dla organizacji, która zaryzykuje i powierzy mu klucze do swojej przyszłości.
A potem przyszedł rok 2022. I zaczęła się jazda w dół, bez trzymanki, prosto w przepaść.
Montreal Canadiens, mając pierwszy wybór przed własną publicznością, odpuścili go i wzięli Juraja Slafkovsky’ego. New Jersey Devils postawili na obrońcę, Simona Nemeca. Arizona Coyotes z trzecim numerem wybrali Logana Cooley’a. Kamery telewizyjne bezlitośnie śledziły twarz chłopaka siedzącego na trybunach. Kipiał ze złości. Był cholernie wkurwiony. Gdy wreszcie Seattle Kraken wybrali go z czwartym numerem, Shane wszedł na scenę i posłał w kierunku stołu menedżerskiego z Montrealu tak mordercze spojrzenie, że można by nim zamrażać wodę w rolbach. Obiecywał w wywiadach, że udowodni im błąd. Że zagra z potężnym ciężarem na barkach, z niesamowitą motywacją, by pokazać wszystkim niedowiarkom, jak bardzo się pomylili.
Dziś mamy niedzielne popołudnie, początek listopada, a ja siedzę przed monitorem, piję stygnącą herbatę i czytam oficjalny komunikat. Jason Botterill, dyrektor sportowy Seattle Kraken, ogłasza suchym, wypranym z emocji tonem, że Shane Wright pakuje walizki. Zostaje oddany do Nashville Predators. W zamian? Matthew Wood. Transakcja jeden za jednego. Żadnych wyborów w kolejnych naborach, żadnych dodatkowych zawodników, żadnego zatrzymywania części pensji. Najczystsza wymiana, jaką można sobie wyobrazić. Szok? Dla kogoś z zewnątrz może i tak. Rozczarowanie? Ogromne.
Jak w stanie Waszyngton poprowadzono rozwój tego chłopaka? Posłużę się tu
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
Abonament miesięczny | 27 zł |

